|
Jak poinformował „Dziennik Gazeta Prawna”, Kompania Węglowa mimo rosnących kosztów wydobycia i spadku sprzedaży nie podniesie cen węgla dla energetyki na przyszły rok i zapowiada, że będzie szukała rezerw, aby utrzymać dodatni wynik.
W Polsce z węgla kamiennego produkuje się nieco ponad połowę energii. Z powodu spadku popytu na energię Kompania Węglowa sprzedała w tym roku energetyce około 18 mln ton węgla z zamówionych pierwotnie 21,2 mln ton. Zapasy węgla w elektrowniach są wciąż wysokie i wynoszą około 4,38 mln ton. Zapewnia to produkcję energii przez około 50 dni.Przedstawiciele elektrowni wykorzystujących węgiel kamienny oczekują, że ceny węgla nie tylko nie wzrosną, ale nawet spadną, na czym powinno zależeć według nich zarówno elektrowniom, jak i kopalniom. „Dziennik Gazeta Prawna” zauważa, że w wyniku spadku popytu na energię tańszy produkt dostarczają na rynku konkurencyjne elektrownie wytwarzające energię ze spalania węgla brunatnego. Elektrownie są w trakcie negocjacji z kopalniami. Dużo zależy od tego, jakie koszty węgla energetyka będzie mogła przenieść na ceny energii dla gospodarstw domowych, o których decyduje URE. Na wezwanie regulatora o korektę wniosków z września spółki obrotu będą składać nowe wnioski, uwzględniające spadek cen węgla – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.
Problemem jest również określenie ilości węgla, jaką elektrownie będą musiały kupić w przyszłym roku, co zależy z kolei z popytu na energię elektryczną.„Dziennik Gazeta Prawna” przewiduje, że wytwórcy nie będą więc prawdopodobnie chcieli kupować węgla na całą prognozowaną przyszłoroczną produkcję koplani, a tylko na około 70 proc. z zamiarem dokupowania reszty w zależności od popytu.
Więcej wiadomości prawno-gospodarczych czytaj na gazetaprawna.pl,
|